HODOWLA

Hodowlę założyłem w 2010 roku w Oddziale Warszawskim Związku Kynologicznego w Polsce (ZkwP), należącym do Międzynarodowej Federacji Kynologicznej (FCI)
Mój pierwszy pies w hodowli to Labrador Retriever JOKA Alfa Matrix. Z zaangażowaniem i dość intensywnie zacząłem z Joką trenować i startować na wystawach i konkursach pracy. Szło nam bardzo dobrze, Joka została Championką Pracy i wystawową Championką Polski. Szkoląc psy zetknąłem się z rasą Chesapeake Bay Retriever. Chessy bardzo mnie urzekły, zarówno wyglądem – budową jak i charakterem. Jesienią 2012 roku przywiozłem z Norwegii mojego pierwszego chessy Aquamanda’s SUPERMARIO.
Obecnie mam cztery Labradory i dwa Chesapeake Bay Retrievery.
Razem z psami mieszkamy prawie w lesie nad rzeką Promnik. Duże, blisko hektarowe podwórko, rozległe nadwiślańskie łąki i rzeka do dobre warunki do hodowli psów, uwielbiających wodę i długie spacery.
Startując w konkursach pracy retrieverów coraz większą uwagę zacząłem przykładać do cech użytkowych psów. Cechy te to lekka, sportowa budowa ciała, dzięki której psy mają dobrą kondycję, są szybkie i dynamiczne. Równie ważna jest psychika hodowanych przeze mnie psiaków. Staram się żeby były odważne, nie powinny bać się hałasów, strzałów, miejskiego zgiełku. Powinny chętnie współpracować z człowiekiem, aportować, pływać. Zależy mi, żeby moje psy nie były nadpobudliwe, agresywne w stosunku do innych psów i zaborcze.
Dlatego charakter przyszłych rodziców szczeniąt staram się sprawdzać w konkursach pracy, wychodząc z założenia, że po fajnych, smukłych, użytkowych psach urodzą się równie wartościowe szczeniaki.
Z dotychczasowych szczeniąt ponad połowa to psy, które pracują.
Najwięcej szczeniąt trafiło w ręce myśliwych, ostatnio myśliwi częściej kupują szczeniaki Chesapeake. Bardzo dużo szczeniąt pracuje w dogoterapii, ponad dziesięcioro to psy ratownicze w Straży Pożarnej i Górskim Ochotniczym Pogotowiu Ratunkowym (GOPR). Zarówno moje chessy jak i labradory są przewodnikami niewidomych, patrolują granice i szukają kontrabandy w Izbie Celnej.
Z tego, co wiem w szkoleniu radzą sobie dobrze, szybko zdają egzaminy, odnoszą sukcesy w pracy, przykład – Mija Z roku na rok zainteresowanie instytucji i osób szkolących psy szczeniakami z mojej hodowli jest coraz większe, co bardzo cieszy.